Drodzy Państwo!

Nazywam się Iwona Dobosz, mam 32 lata i obecnie pracuje w Sądzie jako
protokolantka. Zwracam się do Was wszystkich (bez względu na poglądy,
wyznania, upodobania itp.) z prośbą o pomoc dla mojej
najserdeczniejszej przyjaciółki Emilki. Spotkało ją wielkie
nieszczęście. W nocy z 29/30.01.2021 r. spalił się jej dom w
Ludwinowie (gmina Węgrów).

Od jakiegoś czasu remontowała swój wymarzony kąt na ziemi. Prace
były bardzo zaawansowane. Potrzebowała jeszcze tylko niecałe dwa
tygodnie, żeby móc w nim zamieszkać. Jej marzenia się właśnie
spełniały… I niestety, chwila i straciła dom – dom, któremu
ostatnio poświęcała każdą wolną chwilę i na który wydawała
każdą zdobytą złotówkę.

Emilka jest bardzo zżyta z posiadłością, na której stoi dom, a
raczej stał... Ma tam swoją stajnię, a w niej piękne konie. Nie
wyobraża sobie życia w innym miejscu. Ten dom to była pamiątka po
jej ukochanym dziadku.

Pomóżmy jej w odbudowie domu! Liczy się każda złotówka! Dla nas to
może być niewielka kwota, dla niej światełko w tunelu do odbudowy
domu. Wraz z całą rodziną oraz gronem przyjaciół liczymy na
Państwa szlachetny gest.

 

link do zbiórki https://pomoc-emilka.pl/