Jak skutecznie ostrzegać i alarmować osoby głuche oraz osoby z uszkodzeniami słuchu w sytuacjach zagrożenia? To pytanie ponownie trafia do ogólnopolskiej dyskusji. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zwróciło się 21 sierpnia 2026 roku do organizacji działających na rzecz osób z wadami słuchu z prośbą o wskazanie problemów i rozwiązań, które mogłyby poprawić dostępność oraz skuteczność komunikatów ostrzegawczych. RCB zaprosiło również przedstawicieli organizacji na spotkanie, które ma odbyć się 8 września w Warszawie. Wśród adresatów pisma znalazł się także Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych.
Dla KSON‑u temat nie jest nowy. Sejmik już od 2005 roku podejmował wspólnie z miejscowym kołem PZG działania mające poprawić bezpieczeństwo osób z niepełnosprawnością słuchu. Wspólnie z policją, strażą miejską, strażą pożarną i GOPR-em próbowano wówczas stworzyć prosty i praktyczny system komunikacji, który pozwalałby osobie niesłyszącej szybko przekazać służbom najważniejsze informacje w sytuacji zagrożenia.
Pomysł opierał się na przygotowaniu gotowych komunikatów dotyczących różnych zdarzeń. Osoba potrzebująca pomocy mogłaby przekazać między innymi informację sms, że znajduje się w górach przy granicy lasu numer… i ma kontuzję nogi, że została napadnięta i przebywa w określonym miejscu albo że w jej domu wybuchł pożar i wraz z innymi osobami znajduje się na poddaszu. Przygotowano kilkanaście takich komunikatów, a materiały trafiły zarówno do osób niesłyszących, jak i do służb ratunkowych.
Rozwiązania nie udało się jednak wówczas wprowadzić w życie. Jedną z największych przeszkód okazało się oczekiwanie służb, przede wszystkim policji i straży pożarnej, aby organizatorzy systemu przekazali im listę osób wraz z numerami telefonów, nazwiskami i adresami zamieszkania. Na takie rozwiązanie nie zgodziło się środowisko osób niesłyszących. W efekcie pomysł, mimo wielokrotnych prób jego wdrożenia, nie stał się powszechnie funkcjonującym systemem.
Problem pozostaje aktualny. Język migowy nadal zna stosunkowo niewielka część społeczeństwa, a liczba profesjonalnych tłumaczy jest niewystarczająca. KSON od lat prowadzi cykliczne kursy języka migowego, jednak nie rozwiązuje to problemu braku możliwości szybkiej komunikacji w sytuacji kryzysowej. W przypadku osób niesłyszących szczególnego znaczenia nabiera prosty, wcześniej ustalony sposób przekazywania informacji o zagrożeniu.
Do tego dochodzi jeszcze jeden, coraz ważniejszy problem – starzenie się społeczeństwa. Wraz z rosnącą liczbą seniorów zwiększa się również liczba osób, które tracą słuch. Aparaty słuchowe mogą kosztować kilka tysięcy złotych, a mimo to zdarza się, że po rozładowaniu baterii urządzenie zamiast zostać ponownie uruchomione trafia do szuflady. Dla osoby, która nie słyszy komunikatów głosowych, alarmów czy poleceń służb, może to oznaczać realne zagrożenie bezpieczeństwa.
KSON zwraca również uwagę na rozwiązania, które mogą poprawić codzienną dostępność. Siedziba Sejmiku została wyposażona w pętlę indukcyjną, dzięki której osoby korzystające z aparatów słuchowych mogą lepiej odbierać dźwięk. Takie udogodnienia nie są jednak standardem we wszystkich instytucjach pomocowych czy miejscach aktywności społecznej.
Bezpieczeństwo to zresztą nie jedyny obszar, w którym potrzebne jest lepsze uwzględnianie potrzeb osób z niepełnosprawnością słuchu. KSON od lat utrzymuje kontakt z tym środowiskiem i wspólnie organizował wydarzenia integracyjne – między innymi rajdy turystyczne, wycieczki, rajdy samochodowe czy zawody wędkarskie. Dzięki temu możliwe jest nie tylko poznawanie problemów tej grupy, ale także szukanie praktycznych sposobów ich rozwiązywania.
Pismo Rządowego Centrum Bezpieczeństwa pokazuje, że problem został dostrzeżony również na poziomie państwowym. RCB chce zebrać doświadczenia organizacji społecznych, poznać ich oczekiwania dotyczące informowania, ostrzegania i alarmowania, a także dowiedzieć się, jakie potrzeby osób głuchych i z uszkodzeniem słuchu są obecnie pomijane. Zebrane odpowiedzi mają stać się punktem wyjścia do dalszych rozmów i poszukiwania skutecznych rozwiązań.
KSON odpowiedział na apel RCB, deklarując gotowość do dalszej współpracy. Na spotkanie 8 września organizacja wytypowała swojego przedstawiciela, który będzie mógł przedstawić doświadczenia Sejmiku i środowiska osób z niepełnosprawnością słuchu.
Bo w sytuacji zagrożenia nie wystarczy wysłać komunikatu. Trzeba mieć pewność, że osoba, do której jest kierowany, rzeczywiście go otrzyma, zrozumie i będzie wiedziała, co zrobić. Dla osób niesłyszących i słabosłyszących sprawny system ostrzegania nie jest dodatkowym udogodnieniem. To kwestia bezpieczeństwa, a w sytuacji kryzysowej – także życia.