Czy cmentarz ma być wyłącznie miejscem pamięci o zmarłych, czy również przestrzenią przyjazną dla żyjących – zwłaszcza osób starszych i z niepełnosprawnościami? To pytanie zadał Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych, kierując do władz Jeleniej Góry pismo dotyczące przygrobnych ławeczek na cmentarzu komunalnym przy ul. Krośnieńskiej.
Interwencja nie była przypadkowa. Do KSON docierały liczne sygnały od mieszkańców, przede wszystkim seniorów i wdów, zaniepokojonych informacjami o konieczności usuwania ławek – nawet tych ustawionych w obrębie wykupionych miejsc grzebalnych. Jak podkreślono w piśmie, dla wielu osób odwiedziny na cmentarzu są dużym wysiłkiem fizycznym, a możliwość krótkiego odpoczynku stanowi nie luksus, lecz realną potrzebę.
Co istotne, KSON nie domagał się pełnej dowolności w ustawianiu ławek. Wręcz przeciwnie – organizacja wyraźnie zaznaczyła, że sprzeciwia się samowolnemu montowaniu elementów utrudniających poruszanie się po alejkach. Zaproponowano natomiast rozwiązanie stosowane w innych miastach, między innymi w Zielonej Górze, gdzie każda ławka wymaga zgody administracji cmentarza. Taki system pozwala pogodzić potrzeby odwiedzających z zachowaniem bezpieczeństwa i porządku.
W odpowiedzi Urząd Miasta powołał się przede wszystkim na obowiązujące przepisy oraz regulamin cmentarzy komunalnych. Wskazano, że nie można wyrazić zgody na ustawianie ławek przy grobach, jeżeli ograniczają one szerokość przejść i mogą stanowić zagrożenie dla osób odwiedzających cmentarz.
Trudno nie zgodzić się z tym argumentem. Bezpieczeństwo i swoboda poruszania się po cmentarnych alejkach są niezwykle ważne.
Problem polega jednak na tym, że nie o to pytał KSON.
W swoim piśmie organizacja nie kwestionowała obowiązujących przepisów ani potrzeby zapewnienia odpowiedniej szerokości przejść. Wręcz przeciwnie – zaakceptowała konieczność regulacji i zaproponowała system indywidualnych zgód na ustawienie ławek tam, gdzie nie powodują one utrudnień. Innymi słowy, pytanie dotyczyło możliwości wypracowania rozsądnych zasad, a nie zniesienia obowiązujących ograniczeń.
Dopiero w końcowej części odpowiedzi pojawia się informacja, że Miasto widzi możliwość lokalizacji ławek „przy głównych alejach cmentarnych, w miejscach, w których nie będzie to stanowiło zagrożenia dla ruchu pieszych oraz pojazdów”.
To krok w dobrym kierunku. Nie wiadomo jednak, czy oznacza on zmianę dotychczasowej praktyki, przygotowanie nowych zasad czy jedynie ogólną deklarację. W piśmie nie wskazano bowiem, w jaki sposób mieszkańcy mogliby ubiegać się o zgodę ani jakie kryteria miałyby obowiązywać przy podejmowaniu decyzji.
A przecież właśnie o jasne i przewidywalne reguły chodziło w wystąpieniu KSON.
Dla wielu osób starszych możliwość zajęcia miejsca siedzącego przy grobie współmałżonka lub bliskiej osoby nie jest kwestią wygody. To często warunek, aby w ogóle móc odwiedzać cmentarz. Dlatego dyskusja o ławkach nie powinna sprowadzać się wyłącznie do zapisów regulaminów, ale również uwzględniać potrzeby mieszkańców, zwłaszcza tych o ograniczonej sprawności.
Pozostaje mieć nadzieję, że zapowiedź dopuszczenia ławek w odpowiednich lokalizacjach nie zakończy się jedynie na deklaracji, lecz stanie się początkiem wypracowania przejrzystych zasad, które połączą bezpieczeństwo z dostępnością. Bo cmentarz powinien być miejscem pamięci nie tylko o tych, którzy odeszli, ale także szacunku dla tych, którzy każdego dnia przychodzą ich odwiedzić.
Może dobrze by było, aby władze Miasta i w tej materii wzorowały się na dobrych praktykach miast.