Deba­ta “Z Wido­kiem na Odpor­ność UE na dezinformację”.

Deba­ta poświę­co­na odpor­no­ści infor­ma­cyj­nej Unii Euro­pej­skiej, któ­ra odby­ła się w dniu 28 maja 2026 r. we Wro­cła­wiu, połą­czy­ła teo­rię z prak­tycz­ny­mi reko­men­da­cja­mi eks­per­tów i uczestników.

Wyda­rze­nie zain­au­gu­ro­wał warsz­tat pro­wa­dzo­ny przez Rafa­ła Gwiz­da z Komi­sji Euro­pej­skiej, pod­czas któ­re­go uczest­ni­cy uczy­li się odróż­niać celo­wą dez­in­for­ma­cję od nie­świa­do­mej misin­for­ma­cji. W czę­ści prak­tycz­nej ana­li­zo­wa­no podat­ne na mani­pu­la­cję nagłów­ki pra­so­we i mate­ria­ły wideo oraz ćwi­czo­no wery­fi­ka­cję fak­tów przy uży­ciu popu­lar­nych narzę­dzi fact-chec­kin­go­wych, takich jak Dema­gog czy EUvs­Di­sin­fo. Pro­wa­dzą­cy zwró­cił przy tym uwa­gę na klu­czo­wą rolę higie­ny cyfro­wej i regu­lar­ne­go odpo­czyn­ku od sieci.

Głów­na dys­ku­sja, otwo­rzo­na przez Joan­nę Ste­rzyń­ską-Lin­berg, sku­pi­ła się na ewo­lu­cji współ­cze­snych zagro­żeń w prze­strze­ni cyfro­wej. Kata­rzy­na Sumi­sław­ska z Euro­pej­skie­go Cen­trum Odpor­no­ści Demo­kra­tycz­nej KE przy­bli­ży­ła sys­te­mo­we dzia­ła­nia Unii Euro­pej­skiej, któ­ra budu­je mecha­ni­zmy obron­ne – na przy­kład w ramach tzw. „tar­czy demo­kra­tycz­nej” – w odpo­wie­dzi na roz­wój sztucz­nej inte­li­gen­cji i ope­ra­cji wpły­wu. Z kolei Piotr Kaszu­wa­ra, kore­spon­dent wojen­ny, porów­nał rosyj­ską pro­pa­gan­dę do mutu­ją­ce­go wiru­sa, któ­ry od lat pre­cy­zyj­nie ude­rza w sła­be punk­ty państw Zacho­du oraz regio­nu Part­ner­stwa Wschod­nie­go. Eks­pert zazna­czył, że naj­lep­szą for­mą obro­ny przed tak zin­dy­wi­du­ali­zo­wa­ny­mi ata­ka­mi jest powszech­na edu­ka­cja i świa­do­mość sto­so­wa­nych przez Kreml mechanizmów.

Wymiar regio­nal­ny oraz oddol­ny omó­wi­ły dr Iri­na Tke­she­la­shvi­li i Mar­ty­na Wilk. Dr Tke­she­la­shvi­li przy­bli­ży­ła spe­cy­fi­kę pro­pa­gan­dy na przy­kła­dzie Gru­zji i pod­kre­śli­ła pro­ak­tyw­ną, klu­czo­wą rolę orga­ni­za­cji poza­rzą­do­wych w wal­ce z fał­szy­wy­mi nar­ra­cja­mi. Mar­ty­na Wilk z Wro­cław­skie­go Cen­trum Roz­wo­ju Spo­łecz­ne­go zwró­ci­ła uwa­gę na nie­bez­piecz­ne zja­wi­sko kra­jo­wej mani­pu­la­cji (DIMI), któ­ra żeru­je na lokal­nych lękach i emo­cjach oby­wa­te­li. Choć celem dez­in­for­ma­cji jest wywo­ła­nie w nas poczu­cia bez­sil­no­ści, pre­le­gent­ka wska­za­ła, że sku­tecz­ną barie­rą ochron­ną jest budo­wa­nie zaan­ga­żo­wa­nia i odpor­no­ści spo­łecz­nej na pozio­mie małych miast i gmin.

W pod­su­mo­wa­niu spo­tka­nia oraz w trak­cie dys­ku­sji z publicz­no­ścią eks­per­ci jed­no­znacz­nie wska­za­li, że wal­ka z dez­in­for­ma­cją wyma­ga dzia­łań dwu­to­ro­wych. Z jed­nej stro­ny koniecz­ne są odgór­ne regu­la­cje i roz­wój unij­nych struk­tur ana­li­tycz­nych, z dru­giej zaś – oddol­ne wspie­ra­nie edu­ka­cji medial­nej w szko­łach, roz­wi­ja­nie kry­tycz­ne­go myśle­nia oraz odbu­do­wa mediów lokal­nych, któ­rych zani­ka­nie two­rzy nie­bez­piecz­ną próż­nię informacyjną.

Wię­cej na ten temat w załączniku: