– Aby połączyć się z rejestracją, wybierz 1. Aby uzyskać informacje o poradniach specjalistycznych, wybierz 2. Aby połączyć się z administracją, wybierz 3.
Takie komunikaty coraz częściej słyszymy, dzwoniąc do przychodni, szpitali, urzędów czy innych instytucji publicznych. Dla wielu osób są wygodnym rozwiązaniem. Pozwalają szybciej trafić do właściwego działu i odciążają pracowników. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy po drugiej stronie słuchawki znajduje się osoba starsza, niewidoma, słabowidząca, z niepełnosprawnością intelektualną lub po prostu ktoś, kto ma trudność z zapamiętaniem kilku instrukcji podanych w krótkim czasie.
W teorii system ma ułatwiać kontakt. W praktyce dla części obywateli staje się kolejną barierą.
Seniorzy często skarżą się, że zanim zdążą zapamiętać numer odpowiedniej opcji, komunikat już się kończy. Niektóre osoby nie są pewne, który dział powinny wybrać, ponieważ nazwy poradni czy komórek organizacyjnych niewiele im mówią. Zdarza się również, że po wybraniu niewłaściwej opcji trzeba rozłączyć się i dzwonić od początku.
Jeszcze trudniejsza sytuacja dotyczy osób z dysfunkcją wzroku. Wielu niewidomych korzysta z telefonów wyposażonych w udźwiękowienie, ale szybkie, wielostopniowe menu głosowe może być dla nich kłopotliwe. Problem mają także osoby z zaburzeniami pamięci, trudnościami poznawczymi czy seniorzy, którzy nie czują się pewnie w obsłudze nowoczesnych technologii.
Paradoks polega na tym, że właśnie osoby najczęściej korzystające z usług ochrony zdrowia są jednocześnie tymi, które najczęściej napotykają trudności w pokonaniu telefonicznych „labiryntów”.
Coraz częściej można odnieść wrażenie, że instytucje projektują swoje systemy kontaktu z myślą o własnej wygodzie, a nie o potrzebach obywateli. Tymczasem dostępność nie kończy się na podjeździe dla wózków czy stronie internetowej zgodnej ze standardami WCAG. Dostępność to również możliwość prostego i skutecznego kontaktu telefonicznego.
Czy naprawdę tak trudno pozostawić możliwość połączenia się z żywym konsultantem po wybraniu jednej, łatwej opcji? Czy każda osoba dzwoniąca do szpitala musi najpierw przejść przez wielopoziomowy test pamięci i orientacji?
Instytucje publiczne mają obowiązek służyć wszystkim obywatelom, także tym, którzy z różnych powodów potrzebują dodatkowego wsparcia. Automatyczne centrale telefoniczne nie są problemem same w sobie. Problem zaczyna się wtedy, gdy stają się jedyną drogą kontaktu.
Jeżeli chcemy mówić o prawdziwej dostępności, musimy pamiętać, że technologia powinna pomagać ludziom, a nie zmuszać ich do pokonywania kolejnych przeszkód. Szczególnie wtedy, gdy po drugiej stronie słuchawki znajduje się osoba starsza, schorowana lub z niepełnosprawnością, która dzwoni po pomoc, a nie po kolejną lekcję cierpliwości.
Otwieramy listę tych podmiotów, które nie dostosowały swoich centrali telefonicznych do współczesnych wymogów dostępności. Piszcie do nas o takich przypadkach na biuro@kson.pl lub dzwońcie na nr telefonów 75 75 242 54, 795 650 990. Żadnego uzasadnionego sygnału nie pozostawimy bez interwencji.