Powol­ne mły­ny spra­wie­dli­wo­ści ale …

Czy­li o dostęp­no­ści wind w jele­nio­gór­skich wieżowcach.

Jele­nio­gór­ska spół­dziel­nia miesz­ka­nio­wa posia­da w swo­ich zaso­bach budyn­ki wypo­sa­żo­ne łącz­nie w 104 win­dy. Urzą­dze­nia te pod­da­ne były reno­wa­cji lub wymia­nie na prze­strze­ni ostat­nich lat.
Po wie­lu inter­wen­cjach miesz­kań­ców o wadli­wych pane­lach ste­ru­ją­cych, któ­re unie­moż­li­wia­ły samo­dziel­ną obsłu­gę wind przez oso­by z wada­mi wzro­ku lub o pro­te­zo­wa­niem dło­ni, KSON pod­jął roz­mo­wy z pre­ze­sem JSM, Miro­sła­wem Gar­bow­skim.
Zarząd spół­dziel­ni pod jego kie­row­nic­twem spo­dzie­wa­nie w empa­tycz­ny spo­sób pod­szedł do pro­ble­mu i zapo­wie­dział przy­sto­so­wa­nie urzą­dzeń dźwi­go­wych do potrzeb wszyst­kich miesz­kań­ców. Przy­po­mi­naj­my ze panel doty­ko­wy to wła­ści­wie pla­ska szkla­na powierzch­nia z wyświe­tla­ny­mi cyfra­mi pię­ter, któ­rych nie idzie wybrać m.in. przy sła­bym wzro­ku. Jeśli ktoś nie ma wyobraź­ni to pro­szę zamknąć oczy i spró­bo­wać wybrać jaki­kol­wiek numer tele­fon na swo­im smartfonie…To jest nie­moż­li­we.
W 54 win­dach (poło­wa sta­nu posia­da­nia), mówi pre­zes Gar­bow­ski, na prze­strze­ni ostat­nich kil­ku lat uda­ło się wymie­nić pane­le ste­ru­ją­ce win­da­mi na mecha­nicz­ne , tj takie, w któ­rych przy­ci­ski poszcze­gól­nych pię­ter moż­na wyczuć pal­ca­mi. Pro­ces wymia­ny tych pane­li trwa nadal, podob­nie jak prze­bu­do­wa szy­bów win­do­wych, któ­re spro­wa­dza­ją kabi­nę do same­go przy­zie­mia, w miej­sce gdzie były zsy­py. W ten spo­sób wyeli­mi­no­wa­no głów­ną barie­rę , czy­li tych osiem scho­dów, któ­re dzie­li­ły pół­pię­tro od wyj­ścia z budyn­ku czy­niąc miesz­kań­ców „więź­nia­mi wyż­szych pię­ter”. Takich udo­god­nień prze­pro­wa­dza­no w zaso­bach jele­nio­gór­skiej spół­dziel­ni ponad 50, wyko­rzy­stu­jąc odpo­wied­nie mecha­ni­zmy wspar­cia finan­so­we­go Ban­ku Gospo­dar­stwa Kra­jo­we­go.
Co waż­ne — cie­pło robi­ło mi się na ser­cu, mówił pre­zes M. Gar­bow­ski, kie­dy przy­cho­dzi­li do mnie sąsie­dzi nie­peł­no­spraw­nych miesz­kań­ców suge­ru­jąc przy­spie­sze­nie tych udo­god­nień w celu popra­wy jako­ści życia mniej spraw­nych lub star­szych sąsia­dów.
Nie­ste­ty, nie wszy­scy zarząd­cy wie­żow­ców w tak budu­ją­cy spo­sób pod­cho­dzą do swo­ich loka­to­rów.
Nie dobrym przy­kła­dem jest jeden z wie­żow­ców Zabo­brza , któ­re­go zarząd nie tyl­ko odma­wia wymia­ny pane­lu doty­ko­we­go na mecha­nicz­ny co powo­du­je, że nie­peł­no­spraw­ni miesz­kań­cy nie mogą tej win­dy obsłu­gi­wać samo­dziel­nie, ale rów­nież nie chcą sły­szeć o spro­wa­dze­niu win­dy do przy­zie­mia. .
Wokół tego feral­ne­go wie­żow­ca wszyst­kie wła­ści­wie wyso­ko­ścio­we budyn­ki spro­wa­dzi­ły już win­dy do pozio­mu „zero”, a „Czter­nast­ka” dalej w miej­scu, gdzie znaj­do­wał się zli­kwi­do­wa­ny przed laty zsyp posta­wi­ła kon­te­ne­ry ze śmie­cia­mi!
Pomiesz­cze­nie emi­tu­je fetor, lęgnie się robac­two i jest już za cia­sne dla segre­go­wa­nych odpa­dów, więc wej­ście do budyn­ku zdo­bią prze­peł­nio­ne kubły na śmie­ci, z któ­rych korzy­sta­ją przy­god­ni prze­chod­nie.
Gro­zi to kon­se­kwen­cja­mi prze­li­cze­nia sta­wek odbio­ru śmie­ci do gru­py nie­se­gre­go­wa­nych!
W spra­wie pane­lu ste­ru­ją­ce­go w win­dzie tego budyn­ku od 4 lat toczy się spór sądo­wy, któ­ry zakoń­czył się wresz­cie pozy­tyw­nym dla miesz­kań­ców wyro­kiem.
W dniu 25 sierp­nia br. WSA we Wro­cła­wiu uwzględ­nił skar­gę KSON i uchy­lił decy­zje Dol­no­ślą­skie­go Woje­wódz­kie­go Inspek­to­ra Nad­zo­ru Budow­la­ne­go, któ­ry dopu­ścił tak fatal­nie wypo­sa­żo­ną w doty­ko­wy panel ste­ru­ją­cy kabi­nę win­dy do eks­plo­ata­cji.
Co naj­waż­niej­sze, Sąd podzie­lił sta­no­wi­sko KSON w zasad­ni­czej kwe­stii, tj. uznał, że inspek­tor nad­zo­ru budow­la­ne­go błęd­nie przy­jął brak pod­staw praw­nych do nało­że­nia obo­wiąz­ków zwią­za­nych z zapew­nie­niem dostęp­no­ści wind dla osób z nie­peł­no­spraw­no­ścią wzro­ku i w kon­se­kwen­cji nie­za­sad­nie umo­rzył postę­po­wa­nie. Organ będzie musiał ponow­nie zba­dać m.in., czy po wymia­nie urzą­dzeń dźwi­go­wych nie doszło do pogor­sze­nia moż­li­wo­ści korzy­sta­nia z wind przez oso­by nie­wi­do­me i sła­bo­wi­dzą­ce.
Wyrok co praw­da nie jest jesz­cze na obec­nym eta­pie pra­wo­moc­ny ale nie sądzi­my żeby DINB zde­cy­do­wał się na skar­gę kasa­cyj­ną do naczel­ne­go sądu admi­ni­stra­cyj­ne­go.
Może war­to mieć taką deter­mi­na­cje aby w inte­re­sie całe­go śro­do­wi­ska osób star­szych, nie­peł­no­spraw­nych i mniej zarad­nych wysta­wiać się na publicz­ną kry­ty­kę, bo jak się oka­zu­je taka słusz­na deter­mi­na­cja przy­no­si poży­tecz­ne efekty.