Piotr Paczó­ski o kon­dy­cji Lewi­cy, przy­szło­ści Jele­niej Góry i potrze­bie współ­pra­cy ponad podziałami

Gościem audy­cji Radia KSON jest Piotr Paczó­ski, lider kar­ko­no­skich struk­tur Nowej Lewi­cy. Roz­mo­wa roz­po­czy­na się od omó­wie­nia obję­cia przez Wło­dzi­mie­rza Cza­rza­ste­go funk­cji mar­szał­ka Sej­mu. Zda­niem P. Paczó­skie­go połą­cze­nie tej funk­cji z prze­wod­ni­cze­niem Nowej Lewi­cy jest korzyst­ne zarów­no dla same­go ugru­po­wa­nia, jak i dla funk­cjo­no­wa­nia pań­stwa. Pod­kre­śla doświad­cze­nie poli­tycz­ne, spo­łecz­ne i gospo­dar­cze Cza­rza­ste­go, uzna­jąc jego wybór za nobi­li­ta­cję dla Lewi­cy, któ­rej przed­sta­wi­ciel objął sta­no­wi­sko dru­giej oso­by w pań­stwie. W jego oce­nie pierw­sze dzia­ła­nia nowe­go Mar­szał­ka spo­tka­ły się z pozy­tyw­nym odbio­rem spo­łecz­nym i mogą prze­ło­żyć się na popra­wę wize­run­ku całe­go ugrupowania.

Pyta­ny o aktu­al­ne noto­wa­nia Lewi­cy, Piotr Paczó­ski przy­zna­je, że obec­ny poziom popar­cia jest wyni­kiem zde­cy­do­wa­nie nie­za­do­wa­la­ją­cym. Przy­po­mi­na jed­nak, że w latach dzie­więć­dzie­sią­tych Lewi­ca cie­szy­ła się popar­ciem się­ga­ją­cym oko­ło 40 pro­cent, co poka­zu­je, jak zna­czą­cą pozy­cję zaj­mo­wa­ła w pol­skiej poli­ty­ce. Jego zda­niem odbu­do­wa zaufa­nia spo­łecz­ne­go będzie moż­li­wa wyłącz­nie poprzez kon­se­kwent­ną pra­cę i osią­ga­nie kon­kret­nych efektów.

Roz­mo­wa prze­no­si się następ­nie na grunt lokal­ny. Piotr Paczó­ski oce­nia kon­dy­cję kar­ko­no­skich struk­tur Lewi­cy jako umiar­ko­wa­ną. Choć ugru­po­wa­niu nie uda­ło się zdo­być man­da­tów w Radzie Miej­skiej ani Radzie Powia­tu pod­czas ostat­nich wybo­rów samo­rzą­do­wych, zazna­cza, że w wie­lu przy­pad­kach do suk­ce­su zabra­kło zale­d­wie kil­ku gło­sów, a nawet jed­ne­go. Jego zda­niem nie ozna­cza to jed­nak bra­ku aktyw­no­ści. Pod­kre­śla, że człon­ko­wie i sym­pa­ty­cy Lewi­cy anga­żu­ją się w dzia­łal­ność gospo­dar­czą, spo­łecz­ną, spor­to­wą, kul­tu­ral­ną oraz w orga­ni­za­cje poza­rzą­do­we. Jako przy­kład poda­je wła­sną pra­cę w Ter­mach Cie­plic­kich, zazna­cza­jąc, że wyni­ka ona z jego doświad­cze­nia i kom­pe­ten­cji, a nie z przy­na­leż­no­ści politycznej.

Istot­nym wąt­kiem roz­mo­wy jest rola poli­ty­ki lokal­nej. Piotr Paczó­ski prze­ko­nu­je, że w samo­rzą­dzie naj­waż­niej­sze powin­ny być spra­wy miesz­kań­ców, a nie spo­ry ide­olo­gicz­ne. Według nie­go o jako­ści życia decy­du­ją przede wszyst­kim kwe­stie zwią­za­ne z pra­cą, wyna­gro­dze­nia­mi, pozio­mem życia i bez­pie­czeń­stwem eko­no­micz­nym. Odwo­łu­jąc się do tra­dy­cyj­nych war­to­ści Lewi­cy, pod­kre­śla zna­cze­nie soli­dar­no­ści spo­łecz­nej i wspie­ra­nia osób znaj­du­ją­cych się w trud­niej­szej sytu­acji życio­wej. Jed­no­cze­śnie pozy­tyw­nie oce­nia pra­cę mini­strów repre­zen­tu­ją­cych Lewi­cę w obec­nym rzą­dzie, uwa­ża­jąc, że dobrze wywią­zu­ją się ze swo­ich obowiązków.

Roz­mów­ca zwra­ca rów­nież uwa­gę na koniecz­ność przy­go­to­wa­nia ugru­po­wa­nia do kolej­nych wybo­rów samo­rzą­do­wych. Choć pra­wie pół­to­ra roku wyda­je się krót­kim okre­sem, uwa­ża, że jest to wystar­cza­ją­cy czas na odbu­do­wę pozy­cji Lewi­cy w regio­nie. Jed­no­cze­śnie pod­kre­śla, że miesz­kań­ców Jele­niej Góry znacz­nie wię­cej łączy niż dzie­li. Jako sym­bol wspól­nych pro­ble­mów przy­wo­łu­je „tę samą dziu­rę w asfal­cie”, wska­zu­jąc, że nie­za­leż­nie od poglą­dów poli­tycz­nych wszy­scy korzy­sta­ją z tej samej infra­struk­tu­ry i powin­ni wspól­nie dążyć do popra­wy jako­ści życia w mieście.

Znacz­ną część roz­mo­wy poświę­co­no pro­ble­mo­wi nie­wiel­kie­go zaan­ga­żo­wa­nia mło­dych ludzi w dzia­łal­ność spo­łecz­ną i poli­tycz­ną. Piotr Paczó­ski zauwa­ża, że doty­czy to wszyst­kich ugru­po­wań poli­tycz­nych. Wspo­mi­na, że w prze­szło­ści aktyw­ność spo­łecz­na mło­dzie­ży była znacz­nie więk­sza, nato­miast obec­nie mło­dzi ludzie rza­dziej anga­żu­ją się w for­mal­ne orga­ni­za­cje. Jego zda­niem jedy­nym sku­tecz­nym spo­so­bem na odmło­dze­nie struk­tur poli­tycz­nych jest bez­po­śred­nie zachę­ca­nie nowych osób do dzia­łal­no­ści. Opo­wia­da, że pod­czas spo­tkań par­tyj­nych ape­lu­je do człon­ków, aby każ­dy przy­pro­wa­dził na kolej­ne zebra­nie jed­ną młod­szą oso­bę z rodzi­ny lub gro­na zna­jo­mych. Jed­no­cze­śnie pro­wa­dzą­cy zwra­ca uwa­gę, że pro­blem pogłę­bia odpływ mło­dych miesz­kań­ców z Jele­niej Góry do więk­szych miast.

W koń­co­wej czę­ści roz­mo­wy pro­wa­dzą­cy pyta o moż­li­wość współ­pra­cy ponad poli­tycz­ny­mi podzia­ła­mi. Piotr Paczó­ski jed­no­znacz­nie dekla­ru­je goto­wość do roz­mów z przed­sta­wi­cie­la­mi wszyst­kich śro­do­wisk poli­tycz­nych, jeśli ich celem będzie roz­wią­zy­wa­nie kon­kret­nych pro­ble­mów miesz­kań­ców. Pod­kre­śla, że choć róż­ni się świa­to­po­glą­do­wo z wie­lo­ma poli­ty­ka­mi, zawsze jest gotów szu­kać kom­pro­mi­su i prak­tycz­nych roz­wią­zań zamiast pro­wa­dze­nia ide­olo­gicz­nych spo­rów. Uwa­ża, że naj­waż­niej­sze jest sku­tecz­ne zała­twia­nie spraw istot­nych dla Jele­niej Góry, a nie udo­wad­nia­nie poli­tycz­nej wyższości.

Audy­cję koń­czy zapo­wiedź pro­wa­dzą­ce­go doty­czą­ca orga­ni­za­cji przez Radio KSON debat z udzia­łem przed­sta­wi­cie­li róż­nych ugru­po­wań poli­tycz­nych regio­nu. Ich celem ma być wspól­ne poszu­ki­wa­nie roz­wią­zań naj­waż­niej­szych pro­ble­mów Jele­niej Góry oraz budo­wa­nie współ­pra­cy ponad par­tyj­ny­mi podzia­ła­mi. Roz­mo­wa koń­czy się potwier­dze­niem chę­cią udzia­łu w tych deba­tach oraz  życze­nia­mi pomyślności.