Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

REALIZATOR: FUNDACJA „NOA”

PARTNERZY:

  • PRYWATNE LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE I GIMNAZJUM W SZCZECINKU,
  • SZKOŁA PODSTAWOWA NR 7 W SZCZECINKU.


Projekt zakłada utworzenie kawiarenki internetowej dla seniorów z terenu miasta Szczecinka. Kawiarenka będzie miejscem, gdzie osoby starsze będą mogły w dogodnych dla siebie warunkach oswajać się z komputerem i opanowywać umiejętności obsługi komputera. W pokonywaniu lęków i przełamywaniu barier ma pomóc kameralny charakter kawiarenki, możliwość skorzystania z części barowej a tym samym posiedzenia przy kawie czy herbacie oraz usytuowanie w pomieszczeniach Domu Dziennego Pobytu „Złota Jesień” i Klubu Aktywnego Seniora „AS” - miejscu znanym już wielu seniorom miasta.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Rozwój cywilizacyjny powoduje, że żyjemy coraz dłużej, mamy dostęp do nowoczesnej medycyny i powszechnej służby zdrowia, ale to też powoduje, że w społeczeństwach wysokorozwiniętych zwiększa się odsetek osób starszych i niepełnosprawnych, a jednocześnie zwiększają się potrzeby, które należy zaspokoić. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, aby te potrzeby zaspokajać w sposób profesjonalny.

Jedną z profesji funkcjonującą na rynku usług oferowanych osobom niepełnosprawnym jest zawód: asystent osoby niepełnosprawnej. To nowa specjalność, zawód asystent osoby niepełnosprawnej funkcjonuje od roku 2001 r. (w klasyfikacji szkolnictwa zawodowego znajduje się pod symbolem: 346[02], natomiast w klasyfikacji zawodów i specjalności dla potrzeb rynku pracy posiada oznaczenie: 341201). Dyplom asystenta osoby niepełnosprawnej otrzymują absolwenci rocznych szkół policealnych kształcących na kierunku i w zawodzie: asystent osoby niepełnosprawnej.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Mieszkają, uczą się i rozwijają w Gdańsku! Mają wiele potrzeb i wciąż wielkie marzenia, dlatego biorą udział w zajęciach Warsztatu Terapii Zajęciowej przy Towarzystwie Pomocy Głuchoniewidomym (WTZ przy TPG).

W WTZ przy TPG w Gdańsku można skorzystać z wielu przywilejów – drobne na trening ekonomiczny, wycieczki (Warszawa), wspólne spotkania. Uczestnicy prowadzonej w naszym ośrodku rehabilitacji społecznej i zawodowej, których na liście wpisanych może być 20, mają wiele obowiązków. Od 1995 roku osoby niewidome ze schorzeniami sprzężonymi dojeżdżają na Bażyńskiego 32 w Gdańsku Oliwie busem. Bez dowozu nie mieliby możliwości być na zajęciach!

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ania: Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z wolontariatem i pracą dla osób głuchoniewidomych?

Kamila: Po studiach chciałam pracować w organizacji pozarządowej. Miałam takie poczucie, że praca psychologa od razu po zakończeniu studiów to za dużo, jestem za młoda, żeby usiąść naprzeciwko kogoś i rozmawiać z nim o jego trudnościach życiowych, o problemach. Nie byłam na to jeszcze gotowa. Znalazłam, więc taką organizację pozarządową, która wspierała osoby niewidome i słabo widzące – tak też nazywała się ta praca, ale niestety okazało się, że miałam być handlowcem w firmie, która sprzedaje sprzęt rehabilitacyjny, więc po czterech miesiącach skończyłam współpracę. Siedziba tej firmy znajduje się jednak pod tym samym adresem, co Towarzystwo Pomocy Głuchoniewidomym, które dwa miesiące po moim zwolnieniu (luty 2009 r.) szukało specjalisty ds. sprzętu rehabilitacyjnego i psychologa w projekcie „Wsparcie osób głuchoniewidomych na rynku pracy”. Ponieważ znałam już sprzęty dla takich osób postanowiłam aplikować na to stanowisko. Osoba, która rekrutowała chętnych zobaczyła, że jestem również po psychologii i powiedziała, że byłoby super, gdybym mogła pracować zarówno w dziedzinie sprzętu rehabilitacyjnego, jak i psychologii. Można, więc powiedzieć, że mój wolontariat zaczął się od pracy, gdyż najpierw zaczęłam pracować, a w tym samym miesiącu podpisałam również umowę wolontariacką. Zespół, który działa w Pomorskiej Jednostce TPG zaraził mnie i zaangażował do robienia wielu rzeczy, były spotkania klubowe, dużo osób potrzebowało wsparcia, nie tylko w ramach projektu, ale też szerzej i to bardzo mnie zmobilizowało do wolontariatu.