Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Człowiek w górach osiedlił się stosunkowo późno. Powody, dla których zapuszczał się w te zwykle dzikie i nieprzyjazne okolice, były różnorodne: religijne, polityczne, a najczęściej gospodarcze. Czasem była to zwykła ciekawość lub chęć odosobnienia. Góry stanowiły również zawsze miejsce schronienia i ucieczki osób poszukiwanych lub prześladowanych, czy uchodzących przed wojną. Podobnie było także w Karkonoszach.

Borowice , zwane pierwotnie Baberhäuser jako osadę pasterską założył w roku 1644 Szwajcar, Meertin Marksteiner, protestancki cieśla, który znalazł tutaj schronienie przed prześladowaniami religijnymi, które nastąpiły w wyniku wojny trzydziestoletniej. Marksteiner miał czterech synów i dwie córki. Wszystkich synów dobrze nauczył ciesielskiego zawodu, co pośrednio sprawiło , że Schaffgotschowie zgodzili się na osiedlenie rodziny Marksteinerow na swoich ziemiach. Pierwsza osada Marksteinerów otoczona była ze wszystkich stron wzgórzami i lasami. Szybko też pojawiło się w tej trudno dostepnej okolicy więcej osadników, którzy wznieśli kilkanaście rozproszonych budynków, tworząc osadę leśno-pasterską.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W jeden z weekendowych słonecznych dni sierpnia wybraliśmy się na spacer w okolice Jeziora Pilchowickiego, które utworzone przez zaporę będzie 14 października 2012 r. obchodziło 100 lat swego istnienia! Po wojnie nad jeziorem dominowała zgrabna bryła wybudowanego w 1913 roku drewnianego budynku, przypominającego wyglądem schroniska „Perła Zachodu”. Kontynuując przedwojenne tradycje, po wyzwoleniu nad jeziorem rozlokowali się pasjonaci Ligi Morskiej. Po jeziorze pływały żaglówki, kajaki, rowery wodne, a także turystyczny stateczek. Była to przebudowana szalupa „z M/S Batorego”. Już wtedy rozumiano, że to wielka atrakcja mieć jezioro w pobliskim otoczeniu gór. Na początku lat 50-tych niestety schronisko spłonęło. Zastąpiono je wybudowanym częściowo ze składek społeczeństwa trzy-kondygnacyjnym budynkiem z restauracją i tarasem. Rolę Ligi Morskiej w dziedzinie upowszechniania sportów wodnych i rekreacji przejęła Liga Obrony Kraju. Jezioro tętniło życiem mimo, że pobliska Celwiskoza skutecznie niszczyła w zalewie wszystko co w nim było żywe. Działały kluby kajakarskie, jachtowe, pasjonatów nurkowania, a nawet wędkarstwa. Po likwidacji Celwiskozy natura zwyciężyła chemię, a w wodach jeziora pojawiły się trzciny i coraz więcej ryb. Hotel „Nad Zaporą” prowadzony był przez długie lata z dobrym skutkiem przez znanego jeleniogórskiego hotelarza i gastronomika Pana Norberta Kucharczyka. Pod jego kierownictwem hotel też zmieniał kolejno właścicieli, ostatnio było nim Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Gospodarki Turystycznej Karkonosze. W 1986 roku obiekt poddano remontowi, a na Jezioro Pilchowickie ponownie sprowadzono stateczek, który pod nazwą „M/S Karkonosze” urozmaicał pobyt tysiącom turystów odwiedzających nasz region. Rejsy po jeziorze były stałym elementem programów licznych wycieczek po Kotlinie Jeleniogórskiej. W latach 90-tych w czasie transformacji hotel przekazano gminie Wleń, a ta sprzedała go. Nowy właściciel korzystając ze świętego prawa własności przez ponad 20 lat nie zrobił w obiekcie nic oprócz utrzymywania dozorcy. Na zniszczonej elewacji z wypadającymi oknami umieszczono baner informujący o stronie internetowej właściciela. Wynika z niej, że plany inwestycyjne dotyczą budowy 3-gwiazdkowego hotelu dla siedemdziesięciu gości. O tym, kiedy inwestycja zostanie zrealizowana – ani słowa!

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Tym razem zapraszamy do Parku Norweskiego w Cieplicach. Stanowi miejsce atrakcyjne, a jednocześnie przytulne, bowiem w odróżnieniu od Parku Zdrojowego jest bardziej urozmaicone i mniej oficjalne.

Z centrum Jeleniej Góry dojeżdżamy autobusem linii 4, 6, 9, 18, 26. Wysiadamy na przystanku przy ul. Daniłowskiego (jeden za Apteką pod Koroną). Warto spokojnie poczekać aż autobus sobie pojedzie dalej i rozejrzeć się w miejscu gdzie wysiedliśmy.

Za nami płynie potok Wrzosówka. źródła ma w Karkonoszach, w Czarnym Kotle, na wysokości 1228 m n.p.m. Płynie przez Jagniątków i Sobieszów, a w Cieplicach w pobliżu starego cmentarza wpada do Kamiennej. Po drugiej stronie Wrzosówki właśnie powstaje nasz akwapark, gdzie wreszcie zostaną wykorzystane wody termalne. Teren ten w całości należał do niedawna do wielkiego zakładu przemysłowego – Producenta Maszyn Papierniczych Poland, kiedyś znanego jako FAMPA. Zakład zmniejszył nieco swoją powierzchnie na rzecz akwaparku.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

To będzie łatwa wycieczka, ale dla tych, którzy poruszają się w miarę swobodnie na własnych nogach. Trzeba będzie pokonać ok. 5 km.

Jedziemy do Jeżowa Sudeckiego autobusem MZK nr 1, do samego końca. To stara, malowniczo położona wieś, niegdyś górnicza. Z Podwala wyjeżdża jedynka o 8.55, 10.55, 12.32, 15.15 każdego dnia, spod Małej Poczty 10 minut wcześniej. Na miejscu wysiadamy i cofamy się nieco w dół ul. Długą do skrzyżowania na Płoszczynkę. Skręcamy teraz w tę drogę i po kilku metrach po prawej stronie widzimy Krzyż Kozacki. Miejsce jest zadbane, prowadzą do niego schodki, obok stoi tablica informacyjna i mapka. Krzyż jest pamiątką stoczonej w tym miejscu w 1813 r. potyczki między Sasami, sprzymierzeńcami Napoleona, a Kozakami, którzy brali udział w przepędzaniu armii francuskiej spod Moskwy. W rezultacie tej bitwy życie straciło 3 Kozaków i 2 Sasów, którzy zostali tu wspólnie pochowani.